Uroczystość Najświętszego Serca Pana Jezusa: Serce Jezusa i serce człowieka

Mt 11,25-30

W owym czasie Jezus przemówił tymi słowami: „Wysławiani Cię, Ojcze, Panie nieba i ziemi, że zakryłeś te rzeczy przed mądrymi i roztropnymi, a objawiłeś je prostaczkom. Tak, Ojcze, gdyż takie było Twoje upodobanie. Wszystko przekazał Mi Ojciec mój. Nikt też nie zna Syna, tylko Ojciec, ani Ojca nikt nie zna, tylko Syn, i ten, komu Syn zechce objawić.
Przyjdźcie do Mnie wszyscy, którzy utrudzeni i obciążeni jesteście, a Ja was pokrzepię. Weźmijcie moje jarzmo na siebie i uczcie się ode Mnie, bo jestem cichy i pokorny sercem, a znajdziecie ukojenie dla dusz waszych. Albowiem jarzmo moje jest słodkie, a moje brzemię lekkie”.

O sercu potocznie mówi się, że jest ośrodkiem uczuć, szczególnie zaś miłości. Biblia w sercu widzi istotę osoby, jej najważniejsze cechy. Oba te spojrzenia pomagają zrozumieć tajemnicę świętowaną dzisiaj – tajemnicę Serca Jezusa. Jest ono źródłem miłości, która wypływa na każdego człowieka i jest wyrazem istoty Boga – Bóg jest miłością. Serce Jezusa to wreszcie wzór, według którego należy kształtować nasze ludzkie serca.

XI tydzień zwykły, czwartek: Modlitwa – uczczenie Ojca

Mt 6,7-15

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Na modlitwie nie Bądźcie gadatliwi jak poganie. Oni myślą, że przez wzgląd na swe wielomówstwo będą wysłucham. Nie bądźcie podobni do nich. Albowiem wie Ojciec wasz, czego wam potrzeba, wpierw zanim Go poprosicie. Wy zatem tak się módlcie:
Ojcze nasz, któryś jest w niebie: święć się imię Twoje, przyjdź królestwo Twoje, bądź wola Twoja jako w niebie, tak i na ziemi. Chleba naszego powszedniego daj nam dzisiaj; i odpuść nam nasze winy, jako i my odpuszczamy naszym winowajcom; i nie dopuść, abyśmy ulegli pokusie, ale nas zbaw ode złego.
Jeśli bowiem przebaczycie ludziom ich przewinienia, i wam przebaczy Ojciec wasz niebieski. Lecz jeśli nie przebaczycie ludziom, i Ojciec wasz nie przebaczy wam waszych przewinień”.

Św. Wincenty a Paulo ukazywał Jezusa jako Czciciela Ojca. Jezus zaprasza nas, byśmy Go w tym naśladowali, dlatego nauczył nas, jak mamy zwracać się do Boga, jako naszego Ojca.

XI tydzień zwykły, środa: Bóg na pierwszym miejscu, a nie człowiek

Mt 6,1-6.16-18

Jezus powiedział do swoich uczniów:
Strzeżcie się, żebyście uczynków pobożnych nie wykonywali przed ludźmi po to, aby was widzieli; inaczej nie będziecie mieli nagrody u Ojca waszego, który jest w niebie.
Kiedy więc dajesz jałmużnę, nie trąb przed sobą, jak obłudnicy czynią w synagogach i na ulicach, aby ich ludzie chwalili. Zaprawdę powiadam wam: ci otrzymali już swoją nagrodę. Kiedy zaś ty dajesz jałmużnę, niech nie wie lewa twoja ręka, co czyni prawa, aby twoja jałmużna pozostała w ukryciu. A Ojciec twój który widzi w ukryciu, odda tobie.
Gdy się modlicie, nie bądźcie jak obłudnicy. Oni lubią w synagogach i na rogach ulic wystawać i modlić się, żeby się ludziom pokazać. Zaprawdę powiadam wam: otrzymali już swoją nagrodę. Ty zaś gdy chcesz się modlić, wejdź do swej izdebki, zamknij drzwi i módl się do Ojca twego, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie.
Kiedy pościcie, nie bądźcie posępni jak obłudnicy. Przybierają oni wygląd ponury, aby pokazać ludziom, że poszczą. Zaprawdę powiadam wam: już odebrali swoją nagrodę. Ty zaś gdy pościsz, namaść sobie głowę i umyj twarz, aby nie ludziom pokazać, że pościsz, ale Ojcu twemu, który jest w ukryciu. A Ojciec twój, który widzi w ukryciu, odda tobie”.

Jezus zwraca uwagę, że nawet dobre czyny, jak modlitwa, post i jałmużna mogą stać się dla człowieka okazją do skupienia się na sobie i do reklamowania siebie. A te dobre praktyki, jak modlitwa, post i jałmużna mają nas i innych zbliżać do Boga. Praktyka modlitwy, wyrzeczenia i uczynków miłosierdzia tylko wtedy stają się świadectwem o Bogu i Jego miłości, jeśli wypływają z doświadczenia miłości Boga.

X tydzień zwykły, środa: Zachowywać i nauczać dokładnie

Mt 5,17-19

Jezus powiedział do swoich uczniów:
„Nie sądźcie, że przyszedłem znieść Prawo albo Proroków. Nie przyszedłem znieść, ale wypełnić.
Zaprawdę bowiem powiadam wam: Dopóki niebo i ziemia nie przeminą, ani jedna jota, ani jedna kreska nie zmieni się w Prawie, aż się wszystko spełni.
Ktokolwiek więc zniósłby jedno z tych przykazań, choćby najmniejszych, i uczyłby tak ludzi, ten będzie najmniejszy w królestwie niebieskim. A kto je wypełnia i uczy wypełniać, ten będzie wielki w królestwie niebieskim”.

Jezus zwraca uwagę na konieczność wiernego, dokładnego zachowywania Jego nauki i takiego jej przekazywania. Dlatego konieczne jest jej ciągłe zgłębianie, bowiem jej bogactwa nie można wyczerpać, nie można powiedzieć, że już wszystko się poznało i że już wszystko się przekazało. Dlatego zadaniem aktualnym do końca czasów jest rozważanie i głoszenie Ewangelii.

X tydzień zwykły, wtorek: Znak Chrystusa

Mt 5,13-16

Jezus powiedział do swoich uczniów:

Wy jesteście solą ziemi. Lecz jeśli sól utraci swój smak, czymże ją posolić? Na nic się już nie przyda, chyba na wyrzucenie i podeptanie przez ludzi.
Wy jesteście światłem świata. Nie może się ukryć miasto położone na górze. Nie zapala się też światła i nie stawia pod korcem, ale na świeczniku, aby świeciło wszystkim, którzy są w domu.
Tak niech świeci wasze światło przed ludźmi, aby widzieli wasze dobre uczynki i chwalili Ojca waszego, który jest w niebie”.

Chrześcijanie są dla świata uobecnieniem Chrystusa. On jest Światłością świataświatłością, która oświeca każdego człowieka. Ale i chrześcijanin jest dla świata światłością, bo jest przedłużeniem obecności Chrystusa w świecie. Dzięki chrześcijanom Chrystus jest obecny w świecie, a nie tylko w kościołach pod postaciami Eucharystycznymi.

X tydzień zwykły, poniedziałek: Droga do szczęścia

Mt 5,1-12

Jezus, widząc tłumy, wyszedł na górę. A gdy usiadł, przystąpili do Niego Jego uczniowie. Wtedy otworzył swoje usta i nauczał ich tymi słowami:
Błogosławieni ubodzy w duchu, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni, którzy płaczą, albowiem oni będą pocieszeni.
Błogosławieni cisi, albowiem oni na własność posiądą ziemię.
Błogosławieni, którzy łakną i pragną sprawiedliwości, albowiem oni będą nasyceni.
Błogosławieni miłosierni, albowiem oni miłosierdzia dostąpią.
Błogosławieni czystego serca, albowiem oni Boga oglądać będą.
Błogosławieni, którzy wprowadzają pokój, albowiem oni będą nazwani synami Bożymi.
Błogosławieni, którzy cierpią prześladowanie dla sprawiedliwości, albowiem do nich należy królestwo niebieskie.
Błogosławieni jesteście, gdy ludzie wam urągają i prześladują was, i gdy mówią kłamliwie wszystko złe na was z mego powodu. Cieszcie się i radujcie, albowiem wielka jest wasza nagroda w niebie. Tak bowiem prześladowali proroków, którzy byli przed wami”.

Błogosławieństwa ewangeliczne ukazują, że chrześcijanin powołany jest do szczęścia. Jednocześnie ukazują one drogę do niego prowadzącą – drogę, która nie jest zgodna z bardzo ludzkim wyobrażeniem szczęścia. Wymagania zawarte w błogosławieństwach ewangelicznych ukazują, co domaga się w człowieku udoskonalenia, przemiany.

VII tydzień wielkanocny, poniedziałek: Nie ufać nadmiernie wiedzy

J 16,29-33

Uczniowie rzekli do Jezusa: 
„Oto teraz mówisz otwarcie i nie opowiadasz żadnej przypowieści. Teraz wiemy, że wszystko wiesz i nie trzeba, aby Cię kto pytał. Dlatego wierzymy, że od Boga wyszedłeś”. 
Odpowiedział im Jezus: „Teraz wierzycie? Oto nadchodzi godzina, a nawet już nadeszła, że się rozproszycie każdy w swoją stronę, a Mnie zostawicie samego. Ale Ja nie jestem sam, bo Ojciec jest ze Mną. 
To wam powiedziałem, abyście pokój we Mnie mieli. Na świecie doznacie ucisku, ale miejcie odwagę: Jam zwyciężył świat”. 

Kiedy Jezus przemawiał do Apostołów podczas ostatniej wieczerzy, wszystko stało się dla nich jasne – mówił im wprost o czekających Go wydarzeniach, które są drogą do chwały. A jednak rozproszenie Apostołów po śmierci Jezusa pokazuje, że ich wiara była jeszcze bardzo niedoskonała. Poznanie i zrozumienie słów Jezusa nie uchroniło ich przed zwątpieniem. Stąd nauka i dla nas, że wiedza i znajomość Jezusa mogą być bardzo powierzchowne i pozorne, co ujawnia doświadczenie i próba. Dlatego nie należy zbytnio ufać sobie, wiedzy, ludzkiej mądrości, bo kto stoi, niech baczy, aby nie upadł.

Uroczystość Wniebowstąpienia Pańskiego (rok A): Sakramenty i nauczanie w drodze do nieba

Mt 28,16-20

Jedenastu uczniów udało się do Galilei na górę, tam gdzie Jezus im polecił. A gdy Go ujrzeli, oddali Mu pokłon. Niektórzy jednak wątpili. Wtedy Jezus zbliżył się do nich i przemówił tymi słowami:
„Dana Mi jest wszelka władza w niebie i na ziemi. Idźcie więc i nauczajcie wszystkie narody, udzielając im chrztu w imię Ojca i Syna, i Ducha Świętego. Uczcie je zachowywać wszystko, co wam przykazałem. A oto Ja jestem z wami przez wszystkie dni, aż do skończenia świata”.

Jezus wstępując do nieba, jako ostatnie polecenie dane Apostołów, polecił, by udzielali chrztu i nauczali lud. I te dwa elementy stawały się narzędziami odnowy Kościoła, np. w czasach św. Wincentego a Paulo. Właśnie sakramenty i katecheza stanowiły centrum misji ludowych. Dzięki nim sami osiągniemy niebo i dopomożemy innych, by tam się znaleźli.

VI tydzień wielkanocny, środa: Niedokończone dzieła

J 16,12-15

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
Jeszcze wiele mam wam do powiedzenia, ale teraz jeszcze znieść nie możecie. Gdy zaś przyjdzie On, Duch Prawdy, doprowadzi was do całej prawdy. Bo nie będzie mówił od siebie, ale powie wszystko, cokolwiek słyszy, i oznajmi wam rzeczy przyszłe. On Mnie otoczy chwałą, ponieważ z mojego weźmie i wam objawi. 
Wszystko, co ma Ojciec, jest moje. Dlatego powiedziałem, że z mojego bierze i wam objawi”. 

Jezus odchodzi od uczniów niejako nie dokończywszy dzieła. Odchodzi bowiem ze świadomością, że Apostołowie wielu spraw jeszcze nie są w stanie pojąć, ale i ze świadomością, że Duch Święty dopełni, doprowadzi do końca Jego dzieło.

I nasze dzieła są często niedokończone – trzeba zająć się czymś innym, trzeba podjąć inne zadania, trzeba rozpocząć nowy etap życia, choć jeszcze nie czujemy się do tego w stu procentach przygotowani… Pomimo tego, ufność złożona w Bożej Opatrzności, w Duchu Świętym, pozwala z nadzieją patrzeć w przyszłość.

VI tydzień wielkanocny, wtorek: Działanie Ducha Świętego doświadczalne pod nieobecność Jezusa

J 16,5-11

Jezus powiedział do swoich uczniów: 
„Teraz idę do Tego, który Mnie posłał, a nikt z was nie pyta Mnie: «Dokąd idziesz?» Ale ponieważ to wam powiedziałem, smutek napełnił wam serce. Jednakże mówię wam prawdę: Pożyteczne jest dla was moje odejście. Bo jeżeli nie odejdę, Pocieszyciel nie przyjdzie do was. A jeżeli odejdę, poślę Go do was. 
On zaś gdy przyjdzie, przekona świat o grzechu, o sprawiedliwości i o sądzie. O grzechu, bo nie wierzą we Mnie; o sprawiedliwości zaś, bo idę do Ojca i już Mnie nie ujrzycie; wreszcie o sądzie, bo władca tego świata został osądzony”. 

Może zaskakiwać wypowiedź Jezusa o pożyteczności Jego odejścia z tego świata. Pożyteczność tę uzasadnia zesłaniem Ducha Świętego. Jezus – Bóg-Człowiek bardzo namacalnie ukazał miłość Boga. W Nim miłość niewidzialnego Boga stała się widoczna. Duch Święty, którego Jezus obiecał jest niewidzialny. Obecność Jezusa chyba nie pozwoliłaby zobaczyć działania Pocieszyciela. A Apostołowie i Kościół faktycznie doświadczyli tego działania, bowiem wielka przemiana dokonała się w nich w dzień Pięćdziesiątnicy.

Odejście Jezusa i zesłanie Ducha Świętego to kolejny wyraz mądrości Bożego planu.